Niedawno Portal Phoronix zaprezentował testy i rozwiał wątpliwości tym którzy zastanawiali się który system operacyjny najlepiej radzi sobie z obsługą Javy, na wynikach testu wyraźnie widać że to system Linux radzi sobie znacznie lepiej z Javą od systemu Windows bo aż o 50% jest różnica w sprawności obsługi. Ale nie o tym chcę pisać.
Niedawno miałem również ciekawe doświadczenie z systemem Windows. Kolega poprosił mnie żebym zgrał filmy z kamery Sony HandyCam DCR-HC24, więc nie takiej bardzo starej, z tego powodu że używam na co dzień jednej z dystrybucji Linuksa Ubuntu zacząłem szukać po forach jak zrzucić film z kamery pod Ubuntu, tu niestety rozczarowałem się strasznie Ubuntu nie widział tej kamery pod USB, jak później doczytałem takiego problemu nie ma ze złączem FireWire pod tym właśnie systemem http://ubuntuforums.org/archive/index.php/t-454266.html, dlaczego? Sony preferuje właśnie FireWire zamiast USB a my Europejczycy jesteśmy przyzwyczajeni do USB, ale cóż nie miałem złącza FireWire i nie będę przecież kupować go tylko pod jednorazowy zrzut filmu z kamery, więc postanowiłem uruchomić uważany przez wielu za jedyny słuszny system na świecie czyli Windows. Jakież mnie zdziwienie spotkało jak w początkowych podłączeniach tej kamery do komputera pod systemem Windows, system ten też nie mógł sobie poradzić z tą kamerą, a że ów system nie ma w zwyczaju informowania użytkownika w sposób zwięzły co mu brakuje żeby dane urządzenie działało porwanie to zacząłem oczywiście od sterowników, zainstalowałem znalezione niby pod ta kamerę sterowniki ale niestety to też nie pomogło, przy okazji musiałem zainstalować masę innych dodatków do systemu wliczając nawet SP3 dla Windows XP, w końcu po spędzeniu wielu godzin stwierdziłam że może coś jest na oryginalnej płytka która musiała być do tej kamery przyniesie tak oczekiwane poprawne połączenie kamery z systemem. Kolega znalazł na szczęście płytkę i po zainstalowaniu wszystkiego co na niej było po 2 dniach udało się połączyć systemowi z kamerą, hura, lecz entuzjazm szybko mi minął gdy musiałem skonwertować te duże pliki jakie się tworzą po zrzuceniu na komputer , był to format avi ale chyba całkowicie bezstratny tak że przeszło 6 minut w sumie bardzo krótkiego filmu zajmowało koło 4GB na dysku. Film odtwarzał się dobrze w Windows Media Playerze czyli miał wszystkie kolory i głos szedł poprawnie. Schody zaczęły się gdy chciałem skonwertować ten film do jakiejś stratnej postaci avi. Move Maker nie poradził sobie w z tym plikiem, po prostu nie otworzył go, więc przypomniałem sobie o znakomitym darmowym konwerterze MediaCoder, jeden z udanych projektów opensource który do tej pory nie zawiódł mnie w ogóle ściągnąłem go ze strony http://mediacoder.sourceforge.net i zainstalowałem go, program poradził sobie z konwertowaniem ale niestety z powodu braku jakiegoś kodeka wystąpiły przekłamania w kolorach i dźwięku, i tutaj się moja cierpliwość skończyła, widząc w wyobraźni jak kolejne cenne minuty uciekają mi na szukaniu kolejnych braków tego systemu, nie myśląc długo skopiowałem film na pendriva i wróciłem do Ubuntu, tutaj otworzyłem plik w VLC media player i bez problemu skonwertowałem go do takiej postaci żebym mógł już pociąć ten plik wideo w innym programie o nazwie Kino w którym bez żadnych problemów pierwszy raz używając go pociąłem i skonwertowałem do jeszcze mniej zajmujących plików avi. I teraz już miałem 3 króciutki filmiki które ważyły przyzwoicie od 10 do 20 MB. Praca skończona teraz tylko wrzucić na youtube i po sprawie. Filmiki można zobaczyć na stronie szkoły pływania EvandAktiv Wyciągając wnioski które mi się nasuwają po tej całej historii to prawdopodobnie gdybym miał tylko to złącze FireWire to całą pracę można było by zrobić maksymalnie do 2 godzin, ale niestety brak tego złącza zmusił mnie do tak karkołomnego kombinowania z Windowsem i myślenia co mu jeszcze brakuje żeby w końcu w pełni funkcjonował, przez to i wiele innych rzeczy go tak bardzo nie lubię, pielęgnujesz go, doinstalowujesz rzeczy które są potrzebne mu do pełnego funkcjonowania i zapomnisz zrobić kopi bezpieczeństwa systemu i nie daj Boże jakaś menda prześlizgnie się niezauważalnie przez armie cudownych zabezpieczeń typu antywirus, jakiś firewall, antyspy i inne które stoją na straży tego cudownego systemu i wszystkie twoje wysiłki które włożyłeś w system Windows szlak trafił. Bo znając trochę życie nie przy ponownej instalacji systemu Windows nie będziesz pamiętał co tak naprawdę instalowałeś żeby to wszystko dobrze hulało. Więc jesteś znowu w czarnej dup..I dlatego od dłuższego czasu przesiadłem się na Ubuntu Linux, i jestem z tego faktu bardzo zadowolony.
Tags:
film,
filmu,
FireWire,
HandyCam DCR-HC24,
kamery,
Linux,
skonwertowa,
Sony,
systemem,
ubuntu,
USB,
Windows
Related posts